|
sobota, 21 marca 2009
środa, 25 lutego 2009
w polsce zima
czesc, no w sumie w ksiazce technikalii nie bedzie. w sumie tak naprawde znacznie wiecej poswiecalem im czasu przed wyjazdem niiz juz w traakcie podrozy. oczywiscie dla chetnych zamieszcze na necie info, typu jaki rower, co sie psulo, jak sie sprawowaly chinskie czesci zamienne, jaki filtr do wody i jakie baterie sloneczne ladowaly mi akumulatory. postaram sobie tez przypomniec ceny, informacje na temat wiz itp
niedziela, 15 lutego 2009
pozegnanie z afryka
juz za chwileczke, juz za momencik. kurde no, i bede tesknil maroko w sumie nie tak daleko, tanie linie lataja, cos sie wymysli dzieki, mercie, thanks, szukran, i jeszcze dziekuje w tych wszystkich jezykach, ktorych sluchalem, a ktorych juz nie pamietam p.s. epilog wysle juz z gdanska. dzieki za odzew. dzieki dzieki dzieki
środa, 11 lutego 2009
wtorek, 10 lutego 2009
FOTKI CD.. rodzina Guykodi
*** Guykodi *** kumple:) *** Mały, głuchoniemy chłopiec *** Sziwa, córka pobitej kobiety *** Mały i Sziwa *** *** w końcu się uśmiechnął:) *** siostry Guykodi *** Mado i Mały *** *** *** Sziwa, jedno z ulubionych zdjęć Wróbla :) FOTKI
*** Jeszcze jako kawaler i panna:)
*** a tu już Państwo Wróblewscy:) *** .. i podpisali! *** dostojnie, prawda? *** Pani Wróblewska, Chantal Wróblewska:) *** Urząd Stanu Cywilnego w Kinshasie *** Jutro wstawię więcej, obiecuję:)
sobota, 07 lutego 2009
notka redakcyjna prosto z pretorii
czesc. siedze w biurze ojca grahama, chlopaka z couchsurfingu. w pretorii, w rpa. Za oknem slonecznie i goraca. Nie jest to taki typowy afrykanski upal. Jestesmy dosc wysoko na poziomem morza, slonce wraca nad rownik, chantalka czesto narzeka ze jej zimno. cos w rodzaju upalnego polskiego lata. Jednakoz ( poczulem sie pisarzem, teraz bede uzywal slow takowych ) zostala jeszcze nieopowiedziana historia o tym co dzialo sie po powrocie do kinshasy. Jako ze nie moge jej juz umiescic na blogu, chcialbym panstwu ja wyslac emailem. W srodowiskach zblizonych do artystycznych nazywaja to taka "promocja". A poki co siedzimy z chantalka w rpa i czekamy na wize do polski. mieli nam ja dac po czterech dniach, niestety sie przedluzylo i poki co najblizszy termin to szesnasty luty. o ile znow sie cos nie pokomplikuje, inszallah. i jeszcze jedna sprawa, jesli chodzi o zdjecia. zdjecia sa u kochanej gosienki, czyli osoby ktora wrzucala przesylane przezemnie maile na strone bloga ( dalej znanej jako frumfella, a prywatnie to moja siostra ) dodawala fotki itp, i odwalila kawal naprawde niezlej roboty. tak wiec gosienka, jesli znajdzie chwile, powrzuca zalegle fotki na strone. i prosze o wyrozumialosc i cierpliwosc. jako ze gosia jest, jak to mowia w irlandii, matka dwojga. "wrzhiocsy" to napisala chantalka nasladujac jezyk polski
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
LINKI
|